Pytanie często pojawiające się na naszych stoiskach lub w portalach społecznościowych.
Troszkę podchwytliwie je zadałam, bo propolis i kit pszczeli to to samo. Nie różnią się składem, można stosować te nazwy naprzemiennie, jednak niektórzy błędnie uznają propolis jako produkt czystszy od kitu – pozbawiony wosku.

Czym więc jest kit pszczeli/propolis?
Kit pszczeli, to lepka, żywiczna substancja wytwarzana przez pszczoły z żywic zbieranych z pąków drzew (głównie topoli, brzozy, olchy, kasztanowca) oraz innych roślin. Pszczoły mieszają żywice z własnymi enzymami, woskiem i pyłkiem kwiatowym, tworząc propolis. Średni procentowy udział tych składników kształtuje się następująco:
– 50% nieprzetworzona żywica roślinna,
– 30% wosk pszczeli,
– 10% olejki eteryczne,
– 5% pyłki kwiatowe,
– 5% inne substancje (Santos i współaut. 2020, Pasupuleti i współaut. 2017).
Słowo „średni” ma tu istotne znaczenie, ponieważ na finalny skład propolisu składa się wiele czynników, m.in dostęp do źródeł roślinnych oraz warunki środowiskowe.
Jakie właściwości ma propolis?
W ulu pszczoły używają propolisu do:
– uszczelniania szczelin w ulu – kit jest lepki i formowalny
– odkażania powierzchni w ulu oraz komórek plastra, dzięki właściwością przeciwdrobnoustrojowym
– balsamowania intruzów – jeśli do ula dostanie się niewielkie zwierzę (np. mysz) i pszczoły nie mogą go usunąć, balsamują jego ciało propolisem, aby zapobiec rozkładowi i infekcjom.
Mądre stworzenia, prawda?
Liczne źródła w literaturze naukowej podkreślają właściwości propolisu jako: przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe, przeciwpasożytnicze, przeciwutleniające, przeciwzapalne,
przeciwnowotworowe i immunomodulujące (Sforcin 2016).
Dużo tego przeciw-, ale faktem jest, że propolis w medycynie naturalnej ma wszechstronne wykorzystywanie zewnętrzne i wewnętrzne.
UWAGA!
Propolis rzadko, ale jednak – jak większość produktów może powodować reakcje alergiczne. Przed zastosowaniem warto sprawdzić, jak nasz organizm na niego reaguje, np. stosując pierwszorazowo minimalne ilości lub wcierając sobie dany produkt w wewnętrzną stronę zgięcia łokciowego, jeśli wystąpią świąd lub pokrzywka NALEŻY ZAPRZESTAĆ STOSOWANIA TEGO PRODUKTU.

Jak my możemy czerpać z potencjału kitu pszczelego?
Kit pszczeli ma długą historię zastosowania w medycynie naturalnej. Można go spotkać w postaci:
– nalewki,
– pastylek,
– kropli,
– sprayów
– maści.
Na rynku dostępnych jest dużo maści i kremów z propolisem. Z własnego doświadczenia polecam zwracać uwagę na cały skład produktów tego typu. W jego składzie powinny znajdować się tylko składniki naturalne, np. lanolina owcza, wosk lub oleje roślinne.
W domowych warunkach najłatwiej samemu wykonać nalewkę propolisową, którą można stosować na wiele sposobów i przy wielu problemach.
Nalewka

jak zrobić?
Składniki:
500 ml alkoholu o stężeniu 70%
100 g propolisu (w słoiku 0,9 l)
słoik 0,9l
(propolis brudzi i jest ciężko zmywalny, więc słoik będzie już tylko do propolisu)
Wsypujemy propolis do słoika, a następnie zalewamy 70% spirytusem. Odkładamy w suche oraz zacienione miejsce i mieszamy 2 razy dziennie. Po 2 tygodniach nalewka jest gotowa (zyskuje ciemnobrązowy kolor).
Na co i jak stosować? (według medycyny naturalnej)
Jako płukankę na ból gardła, zęba lub zapalenie dziąseł
-10 kropli nalewki i 0,5 szklanki wody lub naparu z szałwii/rumianku
Jako maść na opryszczkę lub problemy z paznokciami
-namoczyć patyczek higieniczny w nalewce i posmarować problematyczne miejsce
Jako krople na ból żołądka lub lepsze trawienie
– 5 kropli na łyżkę wody lub naparu ziołowego – wypić przed jedzeniem (trawienie)
– 30 kropli i łyżka wody – najlepiej wypić rano lub dorażnie (ból żołądka)
Warto więc korzystać z propolisu?
Oczywiście! Propolis ma bardzo szerokie zastosowanie, można używać go zewnętrznie – jako maści i kremy oraz wewnętrznie w formie nalewek, kropli lub pastylek.
Ja osobiście korzystam z nalewki z propolisu do odkażania ran oraz płukanek przy bólu gardła. Używam też ręcznie produkowanego kremu na bazie olejów roślinnych, lanoliny i propolisu – działa cuda przy opryszczce a nawet przy aftach!
Jeśli podobają Ci się treści, które tworzę, to wejdź na nasze media społecznościowe i zostaw komentarz.
instagram facebook
Bardzo dziękuję za wsparcie,
Monika


